Od kilku miesięcy dobiegają mnie coraz ostrzejsze nagłówki o sporze pielęgniarek z Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 im. Św. Jadwigi w Rzeszowie. 

Sprawa ogólnie zaczyna się bardzo prosto.

Związki zawodowe zaprosiły do szpitala kontrolę warunków pracy. Kontrola przekazała dyrektorowi zalecenia pokontrolne, ten natomiast jawnie stwierdził, że nie zamierza się do tych zaleceń stosować, a w ogóle skoro związki są takie mądre to podniosę wam czynsz za wynajmowanie pomieszczeń związkowych do 50 ziko za m2, a jak się oferta nie podoba to proszę opuścić ten przybytek i tak też się stało w skutek czego siedziba związków zawodowych zmuszona była do przeniesienia swojej siedziby poza teren zakładu pracy. To jednak było dla Pana Dyrektora za mało. Kiedy związki podały nowy adres korespondencyjny siedziby szpitalowi, rozpoczęły się tam kontrole pracowników Działu Kadr. 

Myślicie, że szpitalowi to wystarczyło? Ot taka mała zemsta? Oooooo nieeeeee, to dopiero początek.

Drodzy Państwo… Zaczynamy inbę. 

Po tych wszystkich roszadach z siedzibami, Przewodnicząca i Wiceprzewodnicząca jednej z organizacji związkowych dostały wypowiedzenie w trybie natychmiastowym, bo zdaniem szpitala nieprawidłowo uzyskały oddelegowanie do pracy związkowej poza szpitalem. Dlaczego? Bo pojechały na wyjazd integracyjny albo inne wakacje na Kanarach? Nie.  Bo musiały stawić się w Inspekcji Pracy.  

Spoko nie? Słuchajcie dalej. Przewodnicząca Organizacji Związkowej Szpitala udzieliła wywiadu w lokalnej prasie gdzie powiedziała:

“Szpital pracuje na zmniejszonych obrotach, odchodzą specjaliści, szpital nie spełnia norm zatrudnienia. Problem też mają pacjenci. Dramatycznie długo czeka się na operację – nawet do 2 tygodni. Ostatnio jeden z pacjentów cztery dni głodował, czekając na zabieg na ortopedii. Pacjenci leżą na korytarzach, brakuje personelu – mówi Sylwia Rękas.” 

Co z tego zrozumiał Pracodawca? “Czterodniowa głodówka na zabieg ortopedii”!!!!  HURR DURR szkalują nasz szpital!!! Żenada. 

Co będzie dalej?

8 stycznia Prezydium Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych Zarząd Krajowy wystosowało swoje stanowisko w tej sprawie do Ministra Zdrowia z prośbą o mediację w tej sprawie. Pismo otrzymało jeszcze kilka innych instytucji państwowych: Premier, NFZ, Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, Zarząd Województwa Podkarpackiego, Wojewoda Podkarpacki, Radni Sejmiku Województwa Podkarpackiego, Zakładowa Organizacja Związkowa OZZPiP przy KSW nr 2 w Rzeszowie.

W mojej ocenie jest to jawne gwałcenie praw pracowniczych i związkowych. Nie tak dawno słyszeliśmy jak w jednym ze szpitali pozwano pielęgniarkę, bo ta szantażem nie chciała przyjąć dyżuru, który w jej ocenie stanowił zagrożenie dla niej i pacjentów. Jeżeli egzekwowanie dobrych i godziwych warunków pracy w szpitalach ma wyglądać w ten sposób to jest proszę Państwa średniowiecze. Pamiętajcie tylko, że my pielęgniarki jakoś sobie poradzimy, prędzej czy później znajdziemy inną placówkę, gdzie się dobrze pracuje albo w ostateczności wyemigrujemy i zgasimy za sobą światło. Pacjenci nie. 

źrodło: https://bit.ly/2uEGZw8


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *